W mediach społecznościowych miasta Zawiercie pojawiła się informacja, która rozgrzała kibiców siatkówki. Podczas ostatniego spotkania w Katowicach Tomasz Fornal zaserwował piłkę z prędkością 114 km/h. To wynik, który robi wrażenie nie tylko na trybunach, ale i w statystykach rozgrywek.
Prędkość, która robi różnicę
Serwis z taką siłą jest trudny do przyjęcia nawet dla najlepszych libero. Dla porównania, przeciętny serwis w profesjonalnej siatkówce męskiej oscyluje w granicach 90–100 km/h, a wartości powyżej 110 km/h należą do rzadkości i zwykle kończą się bezpośrednim punktem lub ogromnym kłopotem dla rywali. Fornal, reprezentant Polski i filar Aluron CMC Warty Zawiercie, po raz kolejny udowodnił, że jego zagrywka jest jedną z najgroźniejszych w PlusLidze.
Jutro starcie z ZAKSĄ
Już jutro Jurajscy Rycerze zmierzą się z ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Kibice liczą, że podobne serwisy zobaczą właśnie w tym meczu. ZAKSA to wielokrotny mistrz Polski i stały uczestnik europejskich pucharów, więc pojedynek zapowiada się emocjonująco. Władze Zawiercia nie kryją entuzjazmu i oficjalnie życzą drużynie powodzenia.
Kontekst
Aluron CMC Warta Zawiercie w ostatnich sezonach regularnie plasuje się w czołówce tabeli, a hala w Zawierciu należy do najgłośniejszych w lidze. Mecz z ZAKSĄ to okazja, by potwierdzić wysoką formę i zdobyć cenne punkty w walce o play-offy.
„114 km/h – to nie prędkość samochodu pędzącego po zawierciańskich ulicach, ale piłki po zagrywce Tomasza Fornala” – czytamy w poście miasta Zawiercie.
Źródło informacji: oficjalny profil miasta Zawiercie na Facebooku.
Źródło: Miasto Zawiercie
Fot. facebook.com

